Chemia i Biznes

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce prywatności Cookies"

Rozumiem i zgadzam się

Konfiguracja makiety

Wojna w Iranie zwiększa szanse Lanxessa na zachodnich rynkach

2026-04-13

Konflikt zbrojny w Iranie pogłębia niepewność w światowej gospodarce i mocno uderza w branżę chemiczną. Rosnące koszty energii, surowców i transportu oraz niestabilne łańcuchy dostaw sprawiają, że wielu klientów pilnie szuka alternatywnych, stabilnych źródeł zaopatrzenia spoza Azji i Bliskiego Wschodu.

Hubert Fink, członek zarządu niemieckiego koncernu Lanxess przyznaje, że wojna na Bliskim Wschodzie bezpośrednio przekłada się na wyższe koszty operacyjne, przede wszystkim energii, surowców i logistyki. Jednocześnie podkreśla, że dla wielu klientów z całego świata zakłócenia dostaw z Azji stają się okazją do zmiany dostawcy na bardziej przewidywalnego partnera z Europy lub USA.

- Wielu konkurentów w Azji boryka się z poważnie zakłóconymi łańcuchami dostaw. Około połowa importu ropy do Chin pochodzi z państw Zatoki Perskiej. Obserwujemy liczne zgłoszenia force majeure ze strony producentów chemicznych. Lanxess jest w tej sytuacji wyjątkowo dobrze pozycjonowany. Nasz spółka jest m.in. jedynym zachodnim producentem chlorobenzenu, zajmuje silną pozycję w nitrotoluenie i krezolach, a także pozostaje „ostatnim stojącym” producentem tlenków żelaza w zachodnim świecie. Dzięki solidnej bazie produkcyjnej w Europie firma może utrzymywać ciągłość dostaw nawet w warunkach dużej zmienności – powiedział Fink.

Dodatkowym atutem jest rozbudowana obecność w Stanach Zjednoczonych. Fink przypomniał, że w ostatnich latach Lanxess znacząco zwiększył swój ślad w USA poprzez przejęcia. Szczególnie ważne jest to w przypadku bromu – moce produkcyjne w El Dorado są całkowicie niezależne od dostaw z Bliskiego Wschodu. Dzięki temu spółka może oferować klientom stabilność i pewność planowania, co ma ogromne znaczenie zwłaszcza w aplikacjach regulowanych.

- Nasz zdywersyfikowany ślad węglowy w Europie i USA zwiększa bezpieczeństwo dostaw dla klientów na całym świecie. W obecnych warunkach kluczowe są długoterminowe, zaufane partnerstwa oraz transparentna komunikacja. Klienci, którzy szukają niezawodnego dostawcy zdolnego utrzymać produkcję w trudnych czasach, coraz częściej zwracają się właśnie w stronę zachodnich producentów takich jak Lanxess - stwierdził Hubert Fink.

Jednocześnie uważa on, że choć wojna w Iranie przynosi branży chemicznej dodatkowe wyzwania i koszty, dla Lanxessa może ona oznaczać szansę na wzmocnienie pozycji rynkowej jako stabilnego i przewidywalnego partnera w zachodnim świecie.


Lanxessprzemysł chemiczny

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Oddaj swój głos  

Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.

Dodaj komentarz

Redakcja Portalu Chemia i Biznes zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu. Twój komentarz wyświetli się zaraz po tym, jak zostanie zatwierdzony przez moderatora. Dziękujemy i zapraszamy do dyskusji!


WięcejNajnowsze

Więcej aktualności



WięcejNajpopularniejsze

Więcej aktualności (192)



WięcejPolecane

Więcej aktualności (97)



WięcejSonda

Czy w Twojej firmie brakuje specjalistów z branży chemicznej (inżynierowie procesowi, chemicy, automatycy)?

Zobacz wyniki

WięcejW obiektywie